Coś by się poopowiadało..

Wkońcu wakacje, koniec gimnazjum z czego jestem bardzo zadowolona. Nareszcie mogłam zamknąć jeden etap swojego życia, odciąć się od znajomych z gimnazjum, nauczycieli i miejscowości, w której mieszkałam. Teraz można zacząć wszystko od nowa, nowi znajomi, nowa szkoła, do której mam nadzieję się dostać, ale świadectwo z paskiem na koniec było, wyniki egzaminów też nieźle, więc jestem bardzo dobrej myśli :D . Wczoraj w końcu się wyprowadziłam jak to na początku jest trochę dziwnie, nowe miejsce tym bardziej, że to miasto, trzeba poznać nowych znajomych i się zaklimatyzować, ale ogólnie jestem bardzo zadowolona z tej wyprowadzki, miasto bardzo mi się podoba, a moja współlokatorka to bardzo sympatyczna, miła i szalona osóbka, z którą bardzo dobrze się dogaduje, same plusy hahahah. Teraz ze względu na to, że są wakacje i poznaje nowe miejsce postaram się dodawać więcej wpisów. To chyba było by na tyle. Trzymajcie się cieplutko ;-) .

Wspólne zainteresowania łączą ludzi

Kiedyś w ogóle nie rozmawiałam z moją teraźniejszą dobrą koleżanką K.F., jednak kilka miesięcy temu to się zmieniło. W ogóle jej nie znałam, nie wiedziałam jaka jest, co lubi robić, czym się interesuje. Pewnego dnia w szkole ktoś powiesił ogłoszenie, że w domu kultury organizowane będą lekcje tańca Hip-Hop. Na początku nie byłam przekonana czy chcę marnować na to swój czas, jednak stwierdziłam, że nic mi nie zaszkodzi i teraz nie żałuję swojej decyzji. Nadszedł dzień pierwszej lekcji. Okazało się, że zapisało się sporo osób z mojej szkoły, z którymi nigdy nie rozmawiam. Zaczęliśmy od spotkania i poznania się, każdy się przedstawił i rozpoczęły się lekcje, atmosfera była cudowna, wszyscy zgrani, uśmiechnięci. Każdy rozmawiał ze wszystkimi nawet jeśli nigdy wcześniej tego nie robił. Po kilku spotkaniach utworzyliśmy kilku osobową grupkę osób z którymi najlepiej się dogadywaliśmy, spędzaliśmy czas nie tylko na lekcjach tańca ale także poza nimi, w szkole itp. Najbardziej z grupki zżyłam się właśnie z K.F., która okazała się bardzo pozytywną, radosną i pozytywnie walniętą osobą xd. Bardzo dużo rozmawiałyśmy ze sobą, zapisałyśmy się na siłownię, zawsze chciałam na nią pójść lecz nie mogłam się przełamać, K. pomogła mi w tym i bardzo motywujemy się na wzajem do tej pory, zżyłam się z tą dziewczyną i w ogóle nie żałuję, że ją poznałam, wręcz przeciwnie. Wspólne pasje dwóch ludzi są bardzo dobrą opcją na poznanie kogoś naprawdę, a nie tylko powierzchownie lub zważając na wygląd, bo osoby posiadające wspólne zainteresowania otwierają się na drugą osobę, motywują się do wspólnej pracy, zżywają i są najlepszymi przyjaciółmi, bo zważają na duszę i pragną sami poznać człowieka, a nie na wygląd, lub poglądy innych.

Od TAK…

Piszę po bardzo długiej przerwie, ponieważ do tej pory nie miałam zbytnio czasu, egzaminy, papiery, jeżdżenie do szkół itp. ale postanowiłam wrócić. Zobaczyłam dzisiaj wszystkie pozytywne komentarze, które na nowo mnie zmotywowały i zdecydowałam, że wrócę do tego co naprawdę kocham. Od dziś będę starała się pisać znowu mam nadzieję ciekawe wpisy, bo nie wiem czy nie wyszłam z wprawy po tak długiej przerwie hahah. Troszkę się u mnie pozmieniało, zmieniłam swoje plany na przyszłość, zdecydowałam, że jednak samodoskonalenie i dokształcanie się jest bardzo ważne i nie chce się marnować w byle jakiej szkole, ale wolę przyłożyć się teraz do nauki, pójść do dobrej szkoły a następnie na studia i mam nadzieję skończyć dobry kierunek. I tak zrobiłam, złożyłam papiery do dobrej szkoły, uczę się i mam nadzieję zrealizować dalsze plany. Nikt z nas nie powinien zaniedbywać swojego doskonalenia się i pnąć się na coraz wyższe szczeble naszej ambicji, bo nie ma ludzi głupich, są tylko ludzie leniwi, którzy tak naprawdę mogą najwięcej. To taka moja krótka opinia, do zobaczenia już wkrótce.

Przyjaźń Damsko-Męska

Przez parę dobryyych lat myślałam, że przyjaźń damsko męksa istnieje. Oczywiście mam przyjaciół płci przeciwnej, ale jedna osoba spowodowałą, żę zmieniłam swoje poglądy o 180 stopni. Ale zacznijmy od początku. Tak jak pisałąm w poprzednich wpisach pewnego dnia poznałam Szymona, od samego początku naszej znajomości dogadywaliśmy się lepiej niż z dobrym, starym przyjacielem, bardzo sobie ufaliśmy i zwierzaliśmy mimo, że znaliśmy się bardzo krótko, po dwóch iesiącach zostaliśmy przyjaciółmi, wiem teraz każdy kto to czyta pomyśli sb żę piszę głupoty bo prawdziwą przyjaźń kształtuje się dobre kilka-kilkanaście lat, ale gdy ja wiedziałam o swoim ‚przyjacielu’ wszystko dosłownie wszystko, wyznał mi wszystkie swoje sekrety nawet te o których nikt nigdy nie wiedział i dażyłam tego człowieka ogromnym zaufaniem, to raczej mogę nazwać go przyjacielem ;). Z Szymonem dogadywaliśmy się bardzo dobrze, jak z nikim innym nigdy, ale po pewnym czasie zaczęłam odczuwać do niego coś więcej niż przyjaźń, ale nie mogłam mu tego powiedzieć, bo to zrujnowałoby naszą znajomość. Tłumiłam w sobie uczucia do niego dobra pare miesięcy, aż wkońcu powiedziałam sobie dość! nie mogę tego dłużej ukrywać, nie ważne co będzie dalej, muszę mu to powiedzieć. I co? I powiedziałam. Na początku, przez pare tygodni było to dla nas trudne do przyjęcia, ale nie poddawaliśmy się i ‚przyjaźniliśmy’ dalej, poo upływie ok. miesiąca Szymon powiedział mi, że też czuje do mnie coś więcej i zostaliśmy parą. Jesteśmy parą dopiero od miesiąca, ale wiem, że Szymon to ten jedyny i nie mogłam trafić na lepszego człowieka niż on, wkońcu jestem szczęśliwa. I przez Szymona wkońcu nwm czy istnieje przyjaźń damsko-męska czy nie, ale ma to dla mnie znikome znaczenie xd.

Wkońcu….

Po dość dłuuuugiej nieobecności na blogu powracam z bardzo pozytywnym wpisem! :D

Z okazji iż zaczęły się wakacje co oznacza zero stresu, nauki i mniej obowiązków postanowiłam coś ze sobą zrobić. Ostatnio usiadłam w spokoju i przemyślałam kilka spraw i zrozumiałam, że nie mogę się tak opierdzielać i poddawać, muszę wreszcie dać z siebie 101% i się zmienić. Pozytywne myślenie i wsparcie odpowiednich osób sprawia, że zaczęłam widzieć swoją przyszłość w lepszych kolorach. Wkońcu postanowiłam zadbać o sb, o swoje zdrowie i pokazać wszystkim, że nie muszę być zawsze taką szarą, pyzatą Karoliną, ale wręcz przeciwnie mogę być piękna, zgrabna, wysportowana i wgl. jaka tylko zechce, lecz muszę dać z sb te 101% i nie mogę myśleć pesymistycznie. Mam motywacje 100%, chęci teraz w 101% i wieeeelkie wsparcie za co bardzo dziękuję :* . Wszystkim, którzy mają teraz wakacje i dużo wolnego czasu i narzekają na swój wygląd radzę do cholery jasnej nie siedźieć bezczynnie w domu zacznijcie z niego wychodzić chociaż na chwilę codziennie pomału zwiększajcie dawke ruchu dla sb a efekty będą cudowne :D .

Pozdrawiam i życzę sukcesów. :* :D

I zapraszam do lajkowania mojej strony na FB i dodawania opinii na temat wpisów:


https://web.facebook.com/Trudnakowa-488773814665160/?ref=aymt_homepage_panel

Liebster Blog Award!

Na samym początku chciałabym wszystkich przeprosić za tak długą przerwę w pisaniu. Ostatnio miałam bardzo dużo obowiązków na głowie, dom, szkoła, oceny, poprawki. Do tego doszły problemy zdrowotne jednak dzisiaj wracam do was, lecz z nieco innym wpisem.

Ostatnio zostałam nominowana przez Antoinette Ariette Devereaux z bloga :

http://my-dreams-nightmares-and-silent-hopes.blog.pl/ do LIEBSTER BLOG AWARD. Bardzo Ci dziękuję, że zainteresowałaś się akurat moim blogiem i mogę czuć się dumna z prawdopodobnie dobrze wykonanej roboty.

A teraz przejdźmy do rzeczy:

,, Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

PYTANIA I ODPOWIEDZI

1. Kim jesteś? ( Jak opisałbyś/opisałabyś swoje wnętrze?)

Odp:.  Według mnie jestem osobą bardzo otwartą na ludzi, szybko nawiązuje nowe kontakty, jestem komunikatywna. Często udaje osobę o silnej osobowości jednak często jest to zmyłka, bo jestem osobą o bardzo wrażliwym charakterze, bardzo łatwo mnie zranić czasem ruszają mnie nawet głupie hejty.

2. Ulubione miejsce, rzecz, osoba, celebrytka, książka?

Odp:. Hmmm…moim ulubionym miejscem jest chyba las, łąka, pole, tak po prostu natura. Lubię mieć ciszę i spokój dlatego łono natury wokół nas to moje ulubione miejsca. Ulubiona rzecz to telefon, tak jestem od niego uzależniona xd. Celebrytką, ktłórą wręcz uwielbiam jest ( jeżeli zaliczają się youtuberki) RLM, a ulubioną wprost przecudowną książką jest ‚Dotyk Julii’ Tahereh Mafii polecam wszystkim ;)

3. Ulubiona piosenka/zespół/utwór?

Odp:. Moją ulubioną piosenką, która ostatnio wpadła mi w ucho to Sitek- Pomóż mi wstać, lub Sitek- Chodź ze mną

4. Ulubiony film i dlaczego ten?

Odp:. Hmmm… Chyba ‚Tylko mnie kochaj’ typowy polski film może nie należy do najnowszych, ale jest wprost przecudowny ten film skradł moje serce i mogę oglądać go non stop.

5. Największe marzenie?

Odp:. Mam wiele marzeń, ale chyba tym największym jest odnalezienie takiej praaawdziwej miłości i założenie z nim w przyszłości rodziny. Może jest to banalne, lecz czasem takie małe rzeczy są dla nas wielkim krokiem w życiu i sprawiają wiele radości.

6. Czym dla ciebie są dzieci, uzasadnij?

Odp:. Dzieci są dla mnie szczęściem, kocham dzieci. Zawsze gdy mam gorszy dzień myśle, że już nic mnie nie rozweseli, lecz gdy pzryjdzie do mnie malutka siostra i powie, że mnie kocha, lub że mnie uwielbia wtedy cały dzień nabiera barw. Dzieci to naprawdę największy skarb na świecie <3

7. Czym jest miłość i przyjaźń? Zdefiniuj i podaj różnice.

Odp:. Dla mnie miłością jest obdarowywanie kogoś najcudowniejszym uczuciem i chęć spędzenia z tą osobą reszty życia, założęnie rodziny itp. w sumie przyjaźń niewiele różni się od miłości też obdarowujemy tą drugą osobę cudownym uczuciem, wspieramy ją i chcemy spędzić całe życie, lecz według mnie przyjacielowi bardziej ufamy i wie on o nas więcej niż druga połówka, mu nie wstydzimy się powiedzieć niczego.

8. Jakie cechy powinien mieć przyszły partner?

Odp:. Mój przyszły partner powinien być przede wszystkim mądry i uczciwy, wysoki i zabawny, a jednocześnie spontaniczny, bo niezaplanowane przygody są przeważnie bardziej niesamowite od tych planowanych.

9. Jakie imię Ci się najbardziej podoba? Jakie sama chciałabyś nosić? Jakie imię męskie Ci się podoba?

Odp:. Najbardziej podoba mi się imię Kornelia jest urocze. Sama chciałabym nazywać się Kornelia lub Dominika. Moim faworytem w kategorii imion męskich zdecydowanie jest Michał XD.

10. Kim chcesz zostać w przyszłości i dlaczego?

Odp:. W przyszłości pragnę zostać dentystką tak po prostu z zamiłowania lub prawnikiem, bo naprawdę pragnę pomagać ludziom, którzy mają duże problemy i nie potrafią sami sobie z nimi poradzić.

11. Sen, który pamiętasz, który Cię poruszył/który jest dla Ciebie ważny, jeśli takiego nie masz, opisz taką sytuację? ( Może to być koszmar albo sen z jednorożcami i tęczą)

Odp:. Pamiętam, że kilka lat temu przyśniło mi się, że spacerowałyśmy sobie z mamą po wsi i nagle z krzaków wyskoczył wąż i zaatakował moją mamę, ja próbowałam jej bronić, lecz nie udało się i moja mama zginęła. Potem bałam się o nią dwa tygodnie. xd

Dobra jak na mnie to wszystko, lecz jeszcze chciałabym wymienić nominowane przeze mnie blogi, które mnie poruszyły:

NOMINOWANE BLOGI:

1.

http://kobieta-nie-typowa.uchwycone-chwile.pl/author/729234/

2.

http://jak-sie-ogarnac.blog.pl/

3.

http://ostatnie12miesiecy.blog.pl/

4.

http://wszystko-nie-tak.blogujaca.pl/

5.

http://subiektywna-ja.blog.pl/

6.

http://rumiankoweslowa.blog.pl/

7.

http://rozazkolcami.piszecomysle.pl/

8.

http://zyciegeja3.blogujacy.pl/

9.

http://whatdefuck.blog.onet.pl/

10.

http://ottaksobie.blogujaca.pl/

11.

http://nierozwaznairomantyczna.piszecomysle.pl/

OTO MOJE PYTANIA DO NOMINOWANYCH BLOGÓW:

1. Co zrobiłbyś/zrobiłabyś gdyby jutro miał być koniec świata?

2. Jaki zespół lubisz najbardziej i dlaczego?

3. Jakbyś miał/miała dzieci to jakbyś je nazwał/nazwała?

4. Dlaczego twoim zdaniem pies to najlepszy przyjaciel człowieka?

5. Kto jest twoim autorytetem? Dlaczego?

6. Jesteś osobą bardziej leniwą czy aktywną?

7. Jakie jest twoje ulubione danie?

8. Pamiętasz najśmieszniejszą sytuację jaka ci się przydarzyła? Opisz ją

9. Jaki masz kolor oczu i czy Ci się on podoba?

10. Jakiej muzyki słuchasz?

11. Wolisz być spontaniczny/spontaniczna czy rozważny/rozważna? Uzasadnij

Czekam na wasze odpowiedzi ;)

Dużo się wydarzyło i zmieniło

Hmmm….niektórzy ludzie, moi znajomi, ogółem: wszyscy mogą sobie myśleć, że skoro mam 15 lat to nie mam żadnych zmartwień ani problemów, że moje życie jest beztroskie, usłane różami. Naprawdę tak nie jest. Często robię dobrą minę do złej gry, bo poprostu nie chce zatruwać ludziom życia moimi problemami i zmartwieniami. Ostatnio w moim życiu dużo się wydarzyło. Śmierć michała, zdrada chłopaka, zdrada przyjaciół, odrzucenie, obniżona samoocena i niechęć do siebie oraz do życia. Wiele razy mówiłam sobie, że dam radę, że jestem twarda i będę cieszyć się z życia. Jednak okazało się, że to nie jest takie proste. Jestem tak naprawdę bardzo wrażliwą osobą i wszystkie te przykrości rujnują mnie! Moja psychika przez ostatni rok bardzo siadła, jestem kompletnie wykończona tym wszystkim, często mam już nawet myśli samobójcze, jednak wiem, że muszę żyć, bo w każdym życiu znajdą się takie osoby, które nigdy nie pozwolą ci odejść, które zawsze wesprą, pozwolą się wypłakać, wysłuchają i pomogą się pozbierać. W moim przypadku takimi osobami są Dominika i Szymon, którym z całego sercaaaa dziękuję za to, że ciągle są przy mnie, mimo tych wszystkich spin, kłótni dalej nasza przyjaźń trwa i właśnie to jest w przyjaźni najwarzniejsze, że mimo tych wszystkich przeszkód, kłótni i wgl. Potraficie sobie wybaczyć i przyjaźnić się dalej. Każdemu życzę takich przyjaciół jakich mam ja i bardzo im za to DZIĘKUJĘ.

Polski rap…

Dzisiaj nie wszyscy muszą zgodzić się z moją opinią, ale uprzedzam, że ja zawsze wyrażam wyłącznie swoje zdanie. Polski rap…według mnie jest to najlepsza na świecie muzyka. Uzależniłam się od niej już bardzo dawno i trwam w tym do dziś. Gdy mam doła, dobry humor, jestem zawiedziona…nie ważne kiedy…zawsze słucham polskiego rapu. Według mnie raperzy, których słucham tworzą piosenki z ogromnym przekazem. Jedną piosenką potrafią wyrazić nasze życie. Gdy mam jakieś problemy zawsze znajdę piosenkę w której jest rozwiązanie tych wszystkich problemów. Dzięki rapu radzę sobie ze wszystkim. Naprawdę niektóre piosenki mają na nas ogromny wpływ, mówię to bo mnie polski rap bardzo zmienił. Kiedyś byłam bezradnym, głupim dzieckiem, a teraz jestem dojrzałą, mądrą życiowo dziewczyną, która ze wszystkim umie sobie poradzić i wszystko zawdzięczam właśnie mojej muzyce. Muzyka to jedyne źródło tak wielu porad, informacji i historii, które pozwalają nam się rozwijać i dowiadywać wielu potrzebnych rzeczy. Według mnie rap przyśpiesza dojrzewanie psychiczne ludzi, bynajmniej u mnie tak było. Nie rozumiem osób, które tępią słuchaczy polskiego rapu…przecież to nie ich sprawa czego słucha drugi człowiek i powinni uszanować to, że może ta muzyka nadaje sens życiu temu człowiekowi. Jak powiedziałam na początku to jest jedynie moja opinia, ale jak dla mnie polski rap to najlepsze cudo świata, które nadaje mojemu życiu sens i bardzo się cieszę, że miałam okazję poznać ten gatunek muzyki.

Im nie jest łatwo…

Hmmmm….dzisiaj coś odnoszącego się do mojej cioci. Jest młodą, cudowną kobietą, która w życiu łatwo nie miała jednak o tym nie będę się rozpisywała, bo to sprawy prywatne. Ciocia ma szóstkę cudownych dzieci. Przyznam, nie jest jej łatwo ponieważ szóstka dzieci to ogromny obowiązek, ale daje rade. I nawet nie wiecie jak serce mi się kraje, gdy słyszę, że moja siostra jej pyskuje, wyzywa ciocię i czasem odmawia jej pomocy. Ona powinna przecież zrozumieć, że to nie jest łatwe wychować tyle dzieci. Oddałabym wszystkie pieniądze, żeby móc pojechać do niej, pomóc w opiece nad domem i dziećmi, żeby mogła odpocząć chodź chwilę. Ale tak w ogóle to przytaczam tu sytuację mojej cioci, bo bardzo denerwują mnie zachowania ludzi, gdy widzą matkę z tyloma dziećmi, lub nastolatkę w ciąży. Wtedy pada wiele przykrych wyzwisk typu DZ***A, SZM**A, PUSZCZA SIĘ itp. Czy ludzie nie mogą zrozumieć tego, że to jest jej i wyłącznie jej sprawa? Że to jest jej decyzja czy zachodzi w ciążę czy nie? Ile będzie miała dzieci? Czy ludziom nie wystarczy świadomość, że tym kobietom i tak jest ciężko, ale mimo to kochają te dzieci i podjęły wielce trudną decyzję jaką jest wychowanie tych dzieci, że się nie poddały? Że nie oddały tych dzieci do adopcji, lub nie dokonały aborcji? To jest dopiero prawdziwa odwaga! I za to powinno szanować się te kobiety! Ludzie! Uświadomcie sobie, że to nie jest wasza sprawa i nie macie prawa osądzać tych matek!

A co gdyby…

Jakieś dwa tygodnie temu poznałam fajnego chłopaka. Na początku tak jak to z nowymi znajomymi mało pisaliśmy i wgl. Po pewnym czasie otworzyliśmy się przed sobą jak nigdy przed nikim innym. Okazało się że mamy podobne problemy, życie nam się nie układa i wgl. Z każdym dniem poznawaliśmy się bardziej, a ja nazbierałam do Szymona coraz większego przekonania/zaufania. Wkońcu powiedziałam mu wszystko o swoim życiu dosłownie wszystko każdą rzecz która mnie zmieniła, wszystkie przykre chwile i te szczęśliwe. Szymon również powiedział mi o wszystkim mimo że jest bardzo zamkniętym w sobie chłopakiem, gdyż życie nie poukładało mu się zbytnio dobrze. Poczułam się taka potrzebna, doceniona, booo….zamknięty w sobie chłopak otworzył się właśnie przede mną, mimo że mógł wybrać tysiące innych osób zaufał akurat mi. Szymon to bardzo fajny, miły i w dodatku bardzo wrażliwy chłopak. Pomaga mi w trudnych chwilach, pociesza i sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Pewnie większość z was nie wie jak to jest myśli że to nic wielkiego, ale gdy przez całe życie się było poniżaną, odtrącaną itp. To naprawdę czuje się wilkie szczęście, gdy ktoś ci zaufa i wspiera cię, wtedy czujesz się komuś potrzebna i wiesz, że musisz żyć dla tej osoby. Ja dzięki Szymonowi nabrałam chęci do życia i walczę z przeciwnościami losu. Nie wyobrażam sobie co by teraz się ze mną stało, gdybyśmy się wtedy nie poznali…

Pasja to nie powód do wstydu!

Czy…wy też uważacie, że wasze życie jest bez sensu, monotonne,rutynowe? Uważacie, że nie macie żadnych pasji,talentów? To wszystko, to kłamatwa. Każdy ma jakąś pasję, talenty,rzeczy,które wręcz kocha robić. Każdy ja ma i powinien je rozwijać. Lubisz muzykę?-zajmij się muzyką
Lubisz tańczyć? -tańcz
Lubisz konie?-jeździj konno, a może chciałbyś np…… hmmm…. prowadzić bloga…. lub nagrywać na YT? Ale nie robisz tego. Dlaczego? Zapewne boisz się reakcji innych, ich opinii tego, że np: film ci nie wyjdzie. Jeżeli TY jesteś taką osobą, przełam się. Rób to co kochasz, to co sprawia, że cieszysz się życiem i nie zwracaj uwagi na opinię innych. Ja również, jeszcze niedawno…..nawet….3 miesiące temu byłam taką osobą. Bardzo chciałam mieć bloga, pisać o swoim życiu jednak bałam się reakcji innych ludzi po tym jak słyszałam te wszystkie hejty lecące w stronę chłopaka z naszej szkoły, który ma swój kanał na YT. Przez 2 miesiące co noc dręczyłam się myślami o blogu jednak ciągle się bałam. Po tych 2 miesiącach zastanawiania, przełamałam się i postanowiłam, że założę bloga….przynajmniej spróbuję i tak się stało. Teraz piszę dla was te wszystkie wpisy i jestem szczęśliwa. Prowadzenie bloga daje mi chęć do życia i pewność siebie. A gdybym się nie przełamała, nie czytałabyś teraz tego, a ja pewnie użalałabym się nad sobą. Ty też chcesz dalej użalać się nad sobą i marnować swoje życie? Skończ z tym! Spełniaj swoje marzenia, rób to co kochasz i olej hejty ze strony,, kolegów”. Rozwijaj się i ciesz się życiem, bo jest krótsze niż ci się wydaje.

Bądź tolerancyjny- Bądź dobry!

Dzisiaj coś z dedykacją specjalnie dla D.K. Nasz ulubiony temat- tolerancja. Wkońcu postanowiłam napisać co o tym myślę. Na świecie jest pełno ludzi jedni mają czarny kolor skóry inni biały, kochają tę samą płeć lub inną, ale każdy jest taki sam. Przecież każdy człowiek tak naprawdę jest zbudowany z rych samych organów, kości, narządów itp. Różnią się jedynie wyglądem, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie?! Nie! Nienawidzę ludzi którzy są nietolerancyjni i ciągle mówią, że np. Gejów to by tylko tępili czy to ma jakiś sens? Nie, nie ma. A gdyby teraz osoba nietolerancyjna np. Powiedzmy, że ma 16 lat zakochała się w 25 letnim chłopaku czy wtedy byłoby jej łatwo i fajnie gdyby słyszała wszystkie docinki, wyzwiska itp. Ludzie wyzywaliby ja od dz**** itp. Nie byloby jej łatwo, a przeciez pokochala tego chlopaka i teraz wiek nie ma dla niej znaczenia. Dopiero wtedy zrozumialaby co przeżywają ludzie którycg kiedyś tępiła i wyzywała- stałaby się tolerancyjna. Uwierzcie, że ludziom o innym odcieniu skory nie jest łatwo, a przecież poprostu tacy się urodzili, albo ludzie o innej orientacji przecież nokt nie może zabronić im kochać tej samej płci wg. Mnie to jest normalne przeciez oni nie robią nic złego. Poprostu oni chcą być szczęśliwi. I nikt nie moze zabronić im szczęścia teraz pomyśl, że jedziesz na wakacje, zawsze o tym marzyłaś/marzyłeś i nagle ktos nieznajomy mówi ci że nie możesz jechać czy on może ci tego zabronić? Nie! Więc ty także nie zabraniaj nikomu kochać tej samej płeci lub wyznawać innej religii. Stańmy się tolerancyjni nie musimy nawet lubić tych osób, ale starajmy się być choć trochę bardziej wyrozumiali. Bądźmy dobrzy.pobrane

Do wszystkich zranionych księżniczek!!!

Dzisiaj, w sumie jak zawsze heheh, bardzo mi sie nudziło, więc postanowiłam popisać z kimś. Pisałam z pewną dziewczyną z pozorów niby wesoła, energiczna, szczęśli, a jednak naprawde załamana i zraniona. Napisała mi, że męczy ją życie. Nie wiedziałam o co chodzi, ale po chwili napisała mi, że chłopak ją rzucił. Byli razem 2 lata, szczęśliwą, kochającą się parą, W. Miała tylko jego, tylko na nim jej zależało, nie miała znajomych, rodzina się od niej odwróciła, ona chciała po prostu, żeby ktoś ją kochał i właśnie wtedy go poznała i była szczęśliwa. Poświęcała mu cały swój czas, dzwoniła, pisała itp. Wszystko im się układało można wręcz powiedzieć, że było cudownie. Jednak po pewnym czasie coś między nimi się zmieniło, już nie poświęcał jej tyle czasu i uwagi. 8 marca 2016r. Tak, dokładnie, w DZIEŃ KOBIET kiedy to każda dziewczyna powinna być szcześliwa W. Była załamana. 8 marca ON napisał jej, że chce się spotkać W. Ucieszyła się, gdyż myślała, że ma dla niej jakąś niespodziankę i miała rację była to niespodzianka, ale niekoniecznie miła. On powiedział jej te słowa: Przepraszam cię, ale…. już poprostu tak nie mogę. Od 6 miesięcy to planowałem i wkońcu jestem gotowy… W. Przepraszam cię, ale musimy się rozstać nic do ciebie nie czuję pogódź się z tym!” W. Była załamana. 6 miesięcy być oszukiwaną, że chłopak cię kocha. Nie rozumiem tego jak on mógł zrobić jej takie świństwo. W. Powiedział mi, że… ma samobójcze myśli, więc jeśli czytasz to teraz to posłuchaj tego i weź TO sobie do serca, PROSZĘ:TO Żaden chłopak, który Cię rzucił nie jest wart takiego poświęcenia po prostu nikt mądry z dnia na dzień nie przestaje cię kochać bez powodu i nie udaje tego przez pół roku, jeżeli kiedyś naprawdę cię kochał. Nie rób głupstw, Proszę! Tak wogóle pomyśl; nawet jakbyś popełniła zabójstwo pogrążyłabys w rozpaczy tylko swoją rodzinę i zmarnowała cudowną przyszłość i szanse na znalezienie prawdziwie kochającego chłopaka, a go i tak nie ukarasz nawet swoją śmiercią przecież on już,, nic nie czuje” nic by sobie z tego powodu nie zrobił, nie miał by wyrzutów i nawet nie wsadzili by go za kratki, bo przecież nic noe zrobił wkońcu to ty sama byś się zabiła. Więc, czy warto? Nie! Przecież będzie następny facet, a teraz weź się w garść, nie poddawaj się, zadbaj o siebie i pokaż, że możesz mieć każdego (uwierz, możesz), a on niech zobaczy co stracił. Znajdź sobie jakieś zajęcie, skup się na nim i wyzwól swoje emocje. Wierzę w Ciebie, dasz rade!” Radzę wziąść te słowa do serca każdej zranionej dziewczynie. Nie róbcie głupot wkońcu tego kwiatu, to pół światu, będzie następny, a dupek który was rzucił nie umiał docenić waszej wspaniałości. Trzymajcie się, buziaki i wierzę, że dacie rade.

Jesteś ,,Inna”? Olej to!!

Jak już wspominałam w którymś wpisie jestem gruba i o tym wiem. Znam swoje cialo, mam dystans do siebie i nie potrzebuje opinii innych po prostu mam wywalone na to co inni mówią o moim wyglądzie, bo nie ocenia się książki po okładce, jednak kiedys nie potrafilam olewać docinek innych względem wyglądu. Od kiedy pamiętam zawsze byłam wytyka palcami, wszyscy mówili mi, że jestem gruba. Nikt mnie nie lubil, nie mialam znajomych i wstydzilam sie siebie. Od podstawowki probowalam wszelkich diet, ale to nic nie dawało, a inni nadal sie ze mnie śmiali. Płakałam całymi nocami i pogrążałam się w myślach, że jestem gruba, brzydka, nigdy nie bede miala przyjaciół ani chłopaka itp., ale pod koniec 6 klasy cos się zmieniło. Uświadomiłam sobie, że jestem gruba, ale nic z tym nie zrobie taka po prostu jestem, a jak komuś się nie podobam to nie musi się patrzeć heheh, byłam pewna siebie, wychodziłam do ludzi i… Zyskałam prawdziwych przyjaciół. Do tej pory nie przejmuje się docinkami innych, bo teraz wiem, że nie każdy jest idealny, ale każdy jest piękny taki jaki jest.

Dwulicowy chłopczyk!

Zbliżał się sylwester, a planów ciągle było brak. Pewnego dnia jednak odezwała się do mnie koleżanka i zaproponowała, abyśmy pojechały w sylwestra na imprezę. Zgodziłam się. Koleżanka powiedziała mi, że poznała kolegę, który też będzie na tej imprezie. Na początku ona z nim pisała potem on zaczął pisać do mnie jednak nic dla mnie nie znaczył bo wiedziałam, że Justynie chyba na nim zależy. Pewnego dnia Paweł napisał do mnie, że mu się podobam yyyy….byłam w szoku, bo myślałam, że go i Justynę coś łączy. Olałam go, bo nie zdradzam koleżanek i nie odbijam im facetów.  Potem okazało się, że nie mogę iść na sylwestra byłam zawiedziona, a jednocześnie szczęśliwa, bo nie musiałam się widzieć z Pawłem. Justyna poszła na tą impreze. Mowiła, że spotkała pawła i dobrze się bawiła. Jednak nikt się nie spodziewał co było potem. Paweł zaczął pisać do 3 dziewczyny z naszej szkoły. Gdy W. Dowiedziała się, że justyna pisze z Pawłem była bardzo zazdrosna i chciała pobić Justynę.  Całe szczęście, że Justyna nie bała się W. I nic sie noe stało, a Paweł okazał się być dwulicowym dupkiem i prostakiem. Po prostu to jeszczę dziecko i tyle. Nie umie się dojrzale zachować i powiedzieć dziewczynie wprost, że nic dla niego nie znaczyła.